- 15 marca media podały informację o śmierci 66-letniej Barbary Skrzypek, jednej z najbliższych współpracowniczek Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości (PiS) – głównej partii opozycyjnej wobec rządu Donalda Tuska.
- Kobieta zmarła 3 dni po przesłuchaniu jej przez podlegającą ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi prokurator Ewę Wrzosek – znaną z upolitycznionych, stronniczych wypowiedzi nieprzychylnych wobec PiS.
- Wielogodzinne przesłuchanie prowadzone było bez przerwy i bez udziału protokolanta, w warunkach rażącej nierówności procesowej – uniemożliwiono udział w nim profesjonalnego pełnomocnika Barbary Skrzypek, podczas gdy możliwość taką otrzymali dwaj adwokaci związani ze środowiskiem obecnego obozu rządzącego.
- Informację o śmierci przekazał prezes Telewizji Republika, którego zdaniem „to przesłuchanie, z tego co wiem, było formą presji, jeśli nie czegoś gorszego, w celu wyduszenia z niej zeznań obciążających Jarosława Kaczyńskiego. I tyle się zdołałem dowiedzieć, że była w bardzo złym stanie psychicznym po tym przesłuchaniu i minęło kilkadziesiąt godzin i pani Skrzypek nie żyje”.
- Prokuratura Okręgowa Warszawa – Praga w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek przez osoby uczestniczące w przesłuchaniu.
W dniu 15 marca 2025 r. Polska Agencja Prasowa przekazała informację o śmierci 66-letniej Barbary Skrzypek. Do czasu przejścia na emeryturę przed 5 laty, zmarła pełniła w PiS istotne funkcje – była m. in. szefową kancelarii, dyrektorem biura prezydialnego partii oraz członkiem zarządu fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. W latach 2005-2021 była natomiast członkiem rady nadzorczej spółki Srebrna Sp. z o.o. To właśnie zaangażowanie w działalność tego podmiotu stało się bezpośrednią przyczyną wezwania jej w dniu 2 marca na przesłuchanie w sprawie związanej z inwestycją budowlaną Srebrnej, które miało miejsce 10 dni później, 12 marca. Informację o śmierci po udziale w przesłuchaniu jako pierwszy przekazał redaktor naczelny prawicowej Telewizji Republika, Tomasz Sakiewicz, komentując, że Barbara Skrzypek „została kilka dni temu wezwana na przesłuchanie, które można by nazwać przesłuchaniem wydobywczym, bo trwało 5 godzin” i „ma to wszelkie cechy nękania”, a „to przesłuchanie, z tego co wiem, było formą presji, jeśli nie czegoś gorszego, w celu wyduszenia z niej zeznań obciążających Jarosława Kaczyńskiego. I tyle się zdołałem dowiedzieć, że była w bardzo złym stanie psychicznym po tym przesłuchaniu i minęło kilkadziesiąt godzin i pani Skrzypek nie żyje”.
W komunikacie Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 17 marca przekazano, że „jak wynika z liczącego 9 stron protokołu przesłuchania świadka, czynności procesowe rozpoczęły się o godz. 10.00 a zakończyły o godz. 14:40. W trakcie przesłuchania zarządzono kilkunastominutową przerwę. W przesłuchaniu prowadzonym przez referenta sprawy prokurator Ewę Wrzosek, wzięli udział pełnomocnicy pokrzywdzonego – adwokat Jacek Dubois i adwokat Krystian Lasik”. Portal Niezalezna.pl ustalił jednak, że w rzeczywistości „przerwa nastąpiła po zakończeniu czynności przesłuchania, tj. swobodnej wypowiedzi i odpowiedzi na pytania, zaś celem jej było dokonania korekty literówek w treści protokołu przed jego odczytaniem i podpisaniem przez wszystkich uczestników czynności”. Sam protokół przesłuchania został upubliczniony 18 marca.
Prokurator Ewa Wrzosek jest publicznie znana ze swoich wypowiedzi nieprzychylnych wobec PiS i polityków tej partii. Od października 2024 r. pełniła specjalną funkcję przy ministrze sprawiedliwości Adamie Bodnarze jako radca ministra ds. warunków służby prokuratorskiej. W grudniu 2024 r. została jednak odwołana z tego stanowiska po publicznej krytyce ministra i stwierdzeniu, że „to nie jest ten czas, aby ściśle w sposób pozytywistyczny trzymać się litery prawa”, a Bodnar powinien podejmować „niepopularne decyzje mogące oznaczać ostracyzm środowiskowy”. 3 lutego 2025 r. została jednak delegowana do wykonywania czynności służbowych w 3. Wydziale do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledztwo w sprawie spółki Srebrna zostało wszczęte już tydzień później – 10 lutego.
Profesjonalny pełnomocnik Barbary Skrzypek, adwokat Krzysztof Gotkowicz, dwukrotnie zwracał się o dopuszczenie go do udziału w czynności przesłuchania jako pełnomocnika świadka. Prokurator Ewa Wrzosek w trybie art. 87 § 3 polskiego Kodeksu postępowania karnego (KPK) odmówiła mu jednak uczestnictwa, pomimo że wcześniej umożliwiła udział w tym przesłuchaniu dwóm adwokatom reprezentującym stronę pokrzywdzoną, związanym ze środowiskiem obecnego obozu rządzącego – Jackowi Dubois i Krystianowi Lasikowi. Gotkowicz w oświadczeniu opublikowanym 16 marca podkreśla: „wskazałem na zły stan zdrowia świadka oraz obecność dwóch pełnomocników zawiadamiającego, co dodatkowo mogło być odczytywane przez świadka jako element presji. Po mojej wypowiedzi pani Barbara Skrzypek również osobiście przedstawiła swoje problemy zdrowotne”. Pisemne uzasadnienie tej kuriozalnej decyzji zostało sporządzone dopiero 25 marca. Jacek Dubois od kilku dekad jest personalnie powiązany ze środowiskiem partii Donalda Tuska – Platformy Obywatelskiej (PO). Czterokrotnie (2012, 2015, 2019, 2023) był wybierany na członka Trybunału Stanu z rekomendacji tej partii. Jako praktykujący adwokat był także wspólnikiem senatora PO Aleksandra Pocieja. Była żona Dubois, Maria Ejchart, jest wiceministrem sprawiedliwości w resorcie Bodnara. Klientem Krystiana Lasika jest z kolei m. in. Tomasz Mraz – były dyrektor departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości, którego zeznania doprowadziły chociażby do aresztowania księdza Michała Olszewskiego czy dwóch byłych urzędniczek Ministerstwa, związanych z obozem PiS. W przesłuchiwaniu nie uczestniczył także protokolant.
Świadek była zatem od początku w sytuacji rażącej nierówności procesowej, w sytuacji pogłębiającego się silnego stresu psychicznego, co samo w sobie budzi poważne wątpliwości moralne i proceduralne, niezależnie od śmierci, której mogło być przyczyną. Adam Bodnar w 2018 r., jeszcze jako Rzecznik Praw Obywatelskich, sam potępiał występowanie tego typu sytuacji, twierdząc, że „takie osoby powinny mieć status świadka z asystą, czyli musiałyby być przesłuchiwane w obecności adwokata – by zapewnić konstytucyjne prawo do obrony Pozwoliłoby to też uniknąć zmuszania takiej osoby do samoobciążających zeznań, np. poprzez tortury czy też nieludzkie lub poniżające traktowanie”. Tymczasem po latach, już jako minister, nie uczynił niczego, by ukrócić takie praktyki, a podległa mu prokurator sama doprowadziła do takiej właśnie sytuacji, owocującej tragicznymi konsekwencjami.
Zgodnie z art. 87 § 2 KPK, „osoba niebędąca stroną może ustanowić pełnomocnika, jeżeli wymagają tego jej interesy w toczącym się postępowaniu”. Paragraf § 3 zastrzega, że „sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może odmówić dopuszczenia do udziału w postępowaniu pełnomocnika, o którym mowa w § 2, jeżeli uzna, że nie wymaga tego obrona interesów osoby niebędącej stroną”. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA) Przemysław Rosati stwierdził jednak, że chociaż decyzja prokurator Wrzosek „mieści się w granicach prawa”, to jednak „zawód adwokata wykonuje od 15 lat i […] dotąd nie zdarzyło mu się, aby prokurator odmówił mu zgody na udział w przesłuchaniu świadka”. Z tej przyczyny już 20 marca, 5 dni po śmierci Barbary Skrzypek, Prezydium NRA wystąpiło z petycją do Prezydenta RP, obu izb parlamentu oraz rządu w celu uchylenia paragrafu § 3 KPK, którego stosowanie w obecnej praktyce – zdaniem polskiej adwokatury – narusza artykuł 47 zdanie 3 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, zgodnie z którym „każdy ma możliwość uzyskania porady prawnej, skorzystania z pomocy obrońcy i przedstawiciela”.
18 marca w sprawie wypowiedział się Prezydent RP Andrzej Duda, podkreślając, że „trudno zaprzeczyć temu, że ta zapaść zdrowia, która ostatecznie doprowadziła do śmierci Pani Barbary Skrzypek, miała miejsce kilkadziesiąt godzin po przesłuchaniu, w którym brała udział w Warszawskiej Prokuratorze Okręgowej wezwana tam przez Prokurator Ewę Wrzosek prowadzącą postępowanie w sprawie tak zwanych dwóch wież, gdzie została wezwana jako świadek”. Prezydent wskazał, że Jacek Dubois „nie wahał się przez ostatnie lata publikować […] w Internecie i wypowiadać się w sposób, delikatnie mówiąc, krytyczny – żeby nie powiedzieć: momentami wręcz nienawistny – o poprzednim obozie rządzącym, o obozie Zjednoczonej Prawicy. W związku z powyższym, cóż – można nie tylko odnieść wrażenie, ale w istocie prawdopodobnie tak było, że tak naprawdę Pani Barbara Skrzypek była przesłuchiwana jako świadek przez trzy osoby. Tak naprawdę przez Panią Prokurator i przez tych dwóch pełnomocników, których bezstronność w sprawie – delikatnie mówiąc – nasuwa wątpliwości. Ale, niestety, nasuwa wątpliwości też, co jest bardzo ważne i bardzo przykre, kwestia bezstronności samej Pani Prokurator znanej również z bardzo politycznych, bardzo ostrych wypowiedzi”. Prezydent skierował w tej sprawie pismo do premiera Donalda Tuska.
W komunikacie z 18 marca Prokuratura Okręgowa Warszawa – Praga w Warszawie poinformowała o wszczęciu w dniu 17 marca 2025 r. śledztwa o sygn. 3042-1.Ds.48.2025 w sprawie nieumyślnego spowodowania w dniu 15 marca 2025 r. w Warszawie śmierci Barbary Skrzypek. Artykuł 155 Kodeksu karnego przewiduje za ten czyn karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W komunikacie prokuratury z 28 marca doprecyzowano, że na przesłuchanie zostali wezwani nie tylko uczestnicy przesłuchania (prokurator Ewa Wrzosek oraz adwokaci Jacek Dubois i Krystian Lasik) i pełnomocnik zmarłej (adwokat Krzysztof Gotkowicz), ale także członkowie najbliższej rodziny zmarłej (syn i mąż) oraz sam Jarosław Kaczyński. Przesłuchania miały miejsce na początku kwietnia. Wciąż nie wiadomo, kto poniesie odpowiedzialność za śmierć 66-letniej ofiary nadużycia przepisów procedury karnej przez przedstawicieli rządu Donalda Tuska i prokuratury upolitycznionej przez Adama Bodnara.
Adwokat Nikodem Bernaciak.
Źródło ilustracji: Adobe Stock.