Bezprawna uroczystość „ślubowania sędziów TK” w budynku Sejmu. Czy osoby wybrane na sędziów TK właśnie zrzekły się swoich stanowisk?

  • 9 kwietnia 2026 r., w budynku Sejmu Rzeczypospolitej, w obecności jego Marszałka Włodzimierza Czarzastego, a bez obecności Prezydenta RP, Karola Nawrockiego – 6 osób wybranych na sędziów TK 13 marca b.r. odczytało rotę ślubowania sędziego TK. Zrobiły to również 2 osoby (Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek) które już wcześniej – 1 kwietnia – złożyły prawidłowe ślubowanie wobec Prezydenta RP, Karola Nawrockiego.
  • Działanie 4 osób, które, po odczytaniu ślubowania w Sejmie, domagały się dopuszczenia do orzekania w TK, zdaniem Kancelarii Prezydenta RP może zostać uznane za odmowę złożenia ślubowania wobec Prezydenta RP, co w świetle prawa jest równoznaczne ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Z kolei aktywny udział w całym wydarzeniu 2 osób, które już złożyły skuteczne ślubowania, może wiązać się dla nich z ryzykiem poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej.
  • Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował bliżej nieokreślone groźby na wypadek niedopuszczenia 4 osób do wykonywania urzędu sędziego TK. To jednak dopuszczenie jednak tychże osób, które nie złożyły wymaganego prawem ślubowania wobec sędziego RP, byłoby właśnie nielegalne z i narażałoby Prezesa TK na konsekwencje prawne.

Jak już pisaliśmy – 13 marca 2026 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wybrał 6 osób na stanowiska sędziów TK. Wybór ten budził pewne wątpliwości, które zostały szeroko opisane w szczegółowej analizie Instytutu Ordo Iuris. Wątpliwości sczzególnie istotne zważywszy na fakt, że w tym samym czasie przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się postępowanie o zbadanie zgodności obecnej procedury powoływania sędziów TK z Konstytucją RP.

W świetle powyższych okoliczności Prezydent RP dwukrotnie – 18 i 23 marca – przedstawił Marszałkowi Sejmu wątpliwości co do przebiegu całej procedury wyboru, z prośbą o odniesienie się do nich.

Marszałek nie odpowiedział jednak na wezwanie Prezydenta, lecz ograniczył się do ogólnego stanowiska, w którym stwierdził, że wybór został dokonany zgodnie z prawem, po czym zaapelował do Prezydenta o:

niezwłoczne podjęcie działań umożliwiających przystąpienie do sprawowania mandatu sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez osoby wybrane przez Sejm RP 13 marca 2026 roku na wakujące dotąd stanowiska sędziowskie.

Wkrótce, kolejni przedstawiciele rządu przejęli postawę jeszcze bardziej konfrontacyjną. 26 marca 2026 roku Prezes Rady Ministrów Donald Tusk wprost zapowiedział wolę złamania prawa:

Sędziowie złożą ślubowanie. Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny no to ja na to nic nie poradzę. Będą sędziami, tak czy inaczej. [pisownia oryginalna]

Natomiast Prezydent Karol Nawrocki, nie czekając na wydanie wyroku przez TK, 1 kwietnia niespodziewanie zaprosił dwie osoby wybrane przez Sejm – Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka – do złożenia ślubowania w celu objęcia stanowisk sędziów TK. Jako główny motyw tej decyzji wskazano to, że do możliwości orzekania przez TK w pełnym składzie, zgodnie z art. 37 ust. 2 ustawy o postępowaniu przed TK – potrzeba właśnie przynajmniej 11 sędziów – czyli właśnie tylu, ile wyniesie skład po przyjęciu dwóch ślubowań.

Otwarta zapowiedź bezprawia

Tymczasem 8 marca do mediów dotarła informacja, jakoby osoby wybrane przez Sejm wysłały dzień wcześniej (7 marca) do Prezydenta RP Karola Nawrockiego zaproszenie na „uroczyste ślubowanie”, które miałoby się odbyć kolejnego dnia w budynku Sejmu.

Według ujawnionej przez „Rzeczpospolitą” treści jednego z takich zaproszeń (podpisanego przez Marcina Dziurdę), zawarto w nim następujące wyrażenie (zawierające oczywiście błędny rok wydania Dziennika Ustaw):

Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta, uprzejmie zapraszam Pana Prezydenta w dniu 9 kwietnia 2026 r. o godz. 12.30 do Sejmu RP, gdzie złożę ślubowanie w celu podjęcia obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego (art. 4 i 5 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Dz.U. z 2028 r. poz. 1422).

Do sprawy odniósł się Szef Kancelarii Prezydenta RP, nazywając inicjatywę „hucpą” i wskazując, że nikt inny niż Prezydent nie jest uprawniony do organizowania ślubowania – tym samym więc ogłoszone wydarzenie nie będzie mogło wywoływać żadnych skutków prawnych.

Jeszcze bardziej jednoznaczne oświadczenie zostało wydane następnego dnia z rana. Podkreślono w nim z jednej strony, że Prezydent nie odmówił przyjęcia ślubowania od 4 osób wybranych 13 marca, a jedynie wstrzymał jego odebranie na czas niezbędny do wyjaśnienia pozostających wątpliwości, powołując się przy tym na wyrok TK z 3 grudnia 2015 r. w sprawie K 34/15, w którym dopuszczono taką możliwość. Przede wszystkim jednak w konkluzji oświadczenia wskazano, że:

tego rodzaju ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania w trybie przewidzianym w art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. […] Taka odmowa wywołuje zaś skutek wprost przewidziany w art. 4 ust. 2 wskazanej ustawy, zgodnie z którym odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Pomimo tego, na stronie internetowej Sejmu wprost pojawiła się zapowiedź uroczystości:

wręczenia uchwał Sejmu o wyborze przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 

Bezprawie w Sejmie

Zapowiedź niestety została zrealizowana. 9 marca, o godzinie 12.30, w Sali Kolumnowej Sejmu RP stawiło się wszystkich 6 osób wybranych 13 marca: Maciej Taborowski, Dariusz Szostek, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda i Magdalena Bentkowska. Obecni byli ponadto Marszałek Sejmu – Włodzimierz Czarzasty oraz Marszałek Senatu – Małgorzata Kidawa-Błońska, jak również, co wyraźnie podkreślił nieprzedstawiony z imienia i nazwiska prowadzący ceremonię – notariusz (jak wynika z późniejszym ustaleń medialnych – Dariusz Kramarz). Nie było natomiast, jak należało się spodziewać, ani samego Prezydenta RP, ani żadnego jego przedstawiciela.

Pomimo tego prowadzący poprosił, po wręczeniu przez Marszałka Sejmu uchwał o wyborze, o:

Złożenie ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

– na co głos z sali odpowiedział, trafnie:

Ale nie ma Prezydenta!

Mimo tego słusznego zastrzeżenia, po pewnym zawahaniu na środek sali jako pierwsza weszła Magdalena Bentkowska i pomimo złożenia już ślubowania wobec Prezydenta RP tydzień wcześniej, ponownie odczytała treść ślubowania, po czym została poproszona o złożenie podpisu pod jego tekstem. Przed wystąpieniem kolejnego z zaproszonych głos z sali ponownie zauważył:

Przypominam, że nie ma Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Być może w reakcji na to, kolejni ślubujący zaczynali swoje wypowiedzi od frazy:

Zwracam się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Jedynie Dariusz Szostek, podobnie jak wcześniej Magdalena Bentkowska (z którą, przypomnijmy, dzielił fakt złożenia już prawidłowego ślubowania wobec Prezydenta 1 marca), pominął ten wstęp, odczytując jedynie rotę ślubowania.

Na reakcję Kancelarii Prezydenta nie trzeba było długo czekać – już wkrótce wskazała ona, że w świetle wydarzenia, które miało miejsce w Sejmie, pozostałe 4 osoby nie tylko nadal nie są sędziami TK, ale wręcz uniemożliwiły one tym samym przyjęcie ślubowania od nich przez Prezydenta RP.

Z kolei w godzinach popołudniowych cała 6 osób wybranych 13 marca udała się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Tam Prezes TK Bogdan Święczkowski ogłosił, że obu osobom, które złożyły ślubowanie 1 kwietnia, ale mimo tego, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 5 ustawy o statusie sędziów TK, nie stawiły się dotąd w Trybunale w celu podjęcia obowiązków – przydzielono pokoje oraz sprawy do prowadzenia. Natomiast pozostałym 4 osobom wskazał, że nie nawiązały one stosunku służbowego z TK, gdyż nie otrzymał od Prezydenta poświadczenia złożenia ślubowania wobec niego.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka, który wezwał oczywiście do umożliwienia orzekania w TK wszystkim 6 osobom wybranym 13 marca 2026 r. Zaproponował przy tym dość osobliwe rozwiązania wątpliwości co do ich statusu – otóż kwestionującym tenże zalecił zwrócenie się w tej sprawie do… „niezależnych sądów europejskich”! Zupełnie zapominając, że sądy takie w żaden sposób nie są uprawnione do orzekania tak w szczególności o stanie personalnym polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak i w ogólności w sprawie sporów dotyczących polskiego prawa konstytucyjnego.

Wydaje się również, że i same osoby wybrane do TK są świadome wadliwości swojego „ślubowania” – zarówno bowiem Krystian Markiewicz, jak i Anna Korwin Piotrowska nie zrzekli się dotąd swoich stanowisk sędziów sądów powszechnych, mimo iż zgodnie z art. 98 § 2. Prawa o ustroju sądów powszechnych:

Sędzia, który został mianowany, powołany lub wybrany do pełnienia funkcji w organach państwowych […] jest obowiązany zrzec się niezwłocznie swojego urzędu, chyba że przechodzi w stan spoczynku.

Skutki bezprawnej „uroczystości”

Konsekwencje tego, co wydarzyła się w czwartek w budynku Sejmu, w pierwszej kolejności najbardziej grożą samym jego uczestnikom. Jak wskazano wyżej, Kancelaria Prezydenta RP wyraziła otwarcie stanowisko, zgodnie z którym złożenie ślubowania przy braku obecności Prezydenta i traktowanie go jako wystarczającego do objęcia obowiązków sędziego TK, może zostać uznane za równoważne z odmową złożenia prawidłowego ślubowania, a ta, świetle art. 4 ust. 2 ustawy o statusie sędziów TK:

jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału.

Podobne zdanie wyraził również Profesor Ryszard Piotrowski, który stwierdził, że:

Jeżeli więc w przekonaniu osób składających ślubowanie było to złożenie ślubowania, to znaczy, że odmówiły złożenia ślubowania przed prezydentem.

Przed takim skutkiem zapowiadanego aktu ostrzegał również Doktor Bartosz Lewandowski, jeszcze przed wydaniem oświadczenia przez Kancelarię Prezydenta.

Z kolei dwójka sędziów TK którzy, mimo iż już wcześniej złożyli prawidłowe ślubowania, postanowili wziąć udział w „uroczystości” w budynku Sejmu i ponownie odegrać złożenie ślubowania, naraziła się tym samym na ryzyko odpowiedzialności dyscyplinarnej w trybie art. 24 i następnych ustawy o statusie sędziów TK:

za naruszenie przepisów prawa, uchybienie godności urzędu sędziego Trybunału, naruszenie Kodeksu Etycznego Sędziego Trybunału Konstytucyjnego lub inne nieetyczne zachowanie mogące podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości.

– za co może im grozić nawet kara złożenia z urzędu.

Również Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, którego należałoby uznać za rzeczywistego organizatora „uroczystości” – co do której zresztą ogłosił, że bierze za nią współodpowiedzialność, musi liczyć się z możliwością poniesienia odpowiedzialności karnej za przekroczenie uprawnień z tytułu art. 231 Kodeks karnego.

W tym miejscu niewątpliwie należy raz jeszcze wskazać szerszy kontekst sprawy. Otóż można mieć wątpliwości, czy Prezydent RP postąpił właściwie przyjmując ślubowanie od 2 osób 1 kwietnia – zarówno jeśli chodzi o ograniczenie się w ogóle do części osób z 6 wybranych, jak i jeśli chodzi o wybór konkretnie tych osób.

Niewątpliwie jednak raz jeszcze należy podkreślić, że w wypadku uzasadnionych wątpliwości, Prezydent może wstrzymać się z decyzją o odebraniu ślubowania. Kwestia ta została szeroko omówiona w Analizie Instytutu Ordo Iuris. Przeczy temu również zwłaszcza casus Lidii Bagińskiej, która wybrana na sędziego TK przez Sejm 8 grudnia 2006 r., przez ponad trzy miesiące nie została zaproszona przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do złożenia ślubowania w związku z wątpliwościami co do jej kandydatury. Wówczas jednak nikomu nie przyszło do głowy, że osoba wybrana przez Sejm mogłaby sama z siebie złożyć ślubowanie bez aktywnej akceptacji ze strony Prezydenta.

Na kanwie casusu Pani Bagińskiej zapadło również inne ważne rozstrzygniecie – Pani Bagińska ostatecznie złożyła ślubowanie w marcu 2007 r., kilka dni później jednak ogłosiła zrzeczenie się urzędu sędziego TK, by wreszcie znowu zmienić zdanie i wnieść do sądu pozew o ustalenie faktu dalszego jej zasiadania w Trybunale. Sprawa ostatecznie została rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 5 listopada 2009 r., I CSK 16/09., który stwierdził, że:

ustalenia istnienia prawa do wykonywania mandatu sędziego Trybunału Konstytucyjnego

nie znajduje się we właściwości sądów powszechnych. Wobec powyższego, ewentualna próba dochodzenia swojego statusu przez 4 osoby wybrane 13 marca, które nie złożyły prawidłowego ślubowania, wobec sądów cywilnych (w tym sądów pracy) jest z góry skazana na niepowodzenie.

Oczywiście nie należy się spodziewać, że rząd łatwo odpuści działania w tej sprawie. Minister Żurek już zapowiedział – jakże w swoim stylu, że:

Wszelkie próby uniemożliwiania legalnie wybranym sędziom TK wykonywania obowiązków spotkają się ze stanowczą reakcją państwa.

W tym kontekście należy mieć na uwadze, że tego samego dnia co dokonano wyboru 6 osób do TK – Sejm przyjął również uchwałę „w sprawie działań niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”, w której przede wszystkim bezpodstawnie podważył status Bogdana Święczkowskiego jako Prezesa TK.

Uchwała taka oczywiście nie może wywoływać żadnych skutków prawnych – rząd jednakże już wielokrotnie podejmował różne bezprawne działania (wobec TK, KRS, czy mediów publicznych) właśnie w oparciu takie uchwały. Można się więc obawiać, czy rząd nie planuje siłowego wtargnięcia do siedziby TK – w podobny sposób, jak miało to miejsce w styczniu bieżącego roku wobec KRS. Należy przy tym zaznaczyć, że tego typu rozwiązanie byłoby oczywiście bezprawne i w razie jego podjęcia należałoby je dopisać do jakże już długiej listy naruszeń praworządności, za które obecny rząd – z jego Premierem i Ministrem Sprawiedliwości na czele – powinien ponieść odpowiedzialność.

Podsumowanie

W związku z faktyczną uzurpacją przez Marszałka Sejmu (i towarzyszącego mu notariusza) wyłącznej kompetencji Prezydenta RP do odebrania ślubowania od osób wybranych na sędziów TK, Prezydent RP – działając zgodnie z rekomendacją Instytut Ordo Iuris – zapowiedział złożenie do TK wniosku o rozstrzygnięcie sporu Konstytucyjnego.

Wydaje się więc, że wszyscy uczestnicy sporu powinni się wstrzymać od dalszych działań do czasu rozstrzygnięcie tego sporu, jak również i do czasu wydania przez TK orzeczenia w sprawie K 3/26 – póki co taka deklaracja padła ze strony Kancelarii Prezydenta.

Oczywiście raczej nie ma co spodziewać się podobnych deklaracji ze strony rządu. Należy jednak mieć na uwadze jedno – niezależnie od tego, czy to, co miało miejsce 9 kwietnia w budynku Sejmu zostanie uznane za skutkujące zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału, czy też nie, to niewątpliwie osoby, które nie złożyły rzeczywistego ślubowania wobec Prezydenta RP nie mogą zostać dopuszczone wykonywania obowiązków sędziego TK, a wszelkie próby siłowego wymuszenia tegoż – będą w oczywisty sposób bezprawne.


Źródło ilustracji: Wikipedia.

Przegląd prywatności
Obserwator Praworządności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Analityka

Ciasteczka te wspomagają mechanizmy analityczne śledzące odwiedzane strony i podejmowane interakcje, śledzące czas spędzony na stronie oraz zwiększające jakość danych funkcji statystycznych. Włączenie tych ciasteczek pomaga nam ulepszać nasze strony internetowe.

Marketing

Ciasteczka te wspomagają śledzenie efektywności naszych kampanii marketingowych. Włączenie tych ciasteczek pomaga nam lepiej dostosowywać nasze kampanie reklamowane do naszych odbiorców.